|
 |
Mastif
hiszpański jest bardzo starą
rasą. Na Półwyspie Iberyjskim pojawił się najprawdopodobniej na
długo przed inwazją rzymską, przywieziony ponoć przez Greków i
Fenicjan przed ponad 2000 lat. Pierwsze wzmianki o mastifie z
półwyspu iberyjskiego pojawiają się w zapiskach Wergiliusza i
pochodzą z około 30 roku p.n.e. Wergiliusz w
Georgikach wskazuje sposób odżywiania mastifa iberyjskiego tak, aby
stał się on najlepszym stróżem i obrońcą stada. Kolejne zapiski
znaleźć można w dziełach z pierwszego wieku naszej ery. Rzymski
agronom, Kolumela, autor dzieła z zakresu rolnictwa pt. „ De re
rustica”, mówi o mastifach: „ ... nadające się do bydła mastify są
przeważnie koloru białego, ponieważ tak lepiej odróżniają się od
wilków, z którymi walczyć muszą w ciemnościach świtu”. Natomiast
znaczenie słowa MASTIF może wywodzić się z dwóch źródeł. Po pierwsze
może pochodzić od słowa masuentus czyli łagodny, oswojony,
udomowiony bądź też od mastibe co oznacza - pasterz stada.
Oba źródła wywodzą się z łaciny, co może stanowić potwierdzenie
przedchrześcijańskiego pochodzenia mastifa hiszpańskiego.
Rola
mastifów istotnie wzrosła w X wieku, kiedy to najlepiej
zorganizowaną hodowlą zwierząt w Europie stała się hodowla owiec w
Hiszpanii, a gospodarka państwa oparta była na produkcji i
przetwarzaniu wełny. Szczyt rozwoju przypada na wiek XII, kiedy
zaczęto hodować nowy gatunek owiec — merynosy. Zwierzęta te
zazwyczaj spędzały zimę na południu Hiszpanii, przenosząc się z
początkiem lata na górskie stoki północy. W roku 1273 szlachta
hiszpańska powołała do życia organizację zwaną „La Mesta”. Jej
głównym zadaniem była ochrona dużych stad wędrujących owiec przed
wilkami, niedźwiedziami i innymi rabusiami. Wędrówki stad stały się
przedsięwzięciem na wielką skalę. Źródła historyczne podają, że w
roku 1526 około 3,5 mln owiec było asekurowanych przez „La Meste”.
Wędrujące stada owiec były przeprowadzane przez ok. 40 tys. pasterzy
a na każde sto owiec przypadał przynajmniej jeden mastif do obrony
oraz psy pasterskie forujące stado. Wędrówki te trwały niekiedy
nawet dwa miesiące a
pokonywano przy tym odległości przekraczające 850 km. Tak ogromne
zajścia musiały wywrzeć piętno na kulturze hiszpańskiej i stąd
możemy o Mastifie Hiszpańskim przeczytać w dziełach literackich oraz
podziwiać go na płótnach np. Velazqueza. Już
wówczas psy te cechowały się odpornością na warunki klimatyczne oraz
dużą dozą niezależności i instynktu obrońcy, co pozwalało im na
prawie samodzielne wypełnianie powierzonego zadania.
Pierwszy z
dokładniejszych opisów mastifa hiszpańskiego pochodzi z 1740 roku.
Alonso de Herrera w "Agricultura
General" podaje: „ Jeżeli tylko to możliwe, należy spróbować
znaleźć mastify o następującej wielkości i wyglądzie: głowa musi być
duża, tak by stanowiła jedną trzecią wielkości ciała lub
przynajmniej sprawiała takie wrażenie. Pysk powinien przypominać
ludzką twarz, kufa ma być duża i bardzo szeroka. Fafle powinny być
duże, uszy bardzo duże i obwisłe. Oczy błyszczące i żywe, jakby
rzucały iskry, ciemne, a nie jasne w kolorze. Szczekanie głośne i
przerażające, klatka piersiowa i barki powinny być szerokie, szyja
gruba i bardzo krótka, tułów krótki i kwadratowy, nie nazbyt długi.
Przednie łapy mają być mocne i dobrze owłosione, palce długie i
wyraźnie rozdzielone. Stąpać powinny na całych łapach. Suki powinny
mieć silnie umięśniony brzuch i równomiernie rozmieszczone
sutki(...). Oznaką dobrego psa jest, jeśli jako szczenię można je
unieść trzymając ręką za uszy. Pies, który nie skowycząc zniesie to
najlepiej, jest najlepszy.” Następne informacje pochodzą z roku
1864. W hiszpańskim czasopiśmie łowieckim czytamy: „ Dobry mastif
musi mieć potężną postać i twardy włos, masywną głowę i szyję,
średniej wielkości pysk, klatkę piersiową mocną i szeroką, łapy
duże, maść bardzo srokatą. Podczas polowań na grubą zwierzynę używa
się ich do gonienia zamiast psów alano, ponieważ wykazują dużą siłę
i chętnie walczą z wilkami, a nawet je zabijają.”
Mastif
hiszpański zawsze był psem wielofunkcyjnym, pilnował stad przed
złodziejami i wilkami, polował wraz z myśliwymi jako pies nagonkowy
i gończy jak również ze względu na swoją wielkość i siłę był w
stanie służyć jako pies wojenny, pociągowy i obrończy. Postęp
techniczny i gospodarczy zmienił wędrówki stad na transport koleją.
Ludność przekwalifikowała się porzucając pasterstwo dla nowych
dziedzin przemysłu.
Efektem były coraz mniejsze stada owiec hodowane w inny sposób, więc
duże psy pasterskie i obronne straciły podstawowe zadania dla
których były hodowane. Rola obrońcy trzód przerodziła się więc w
obronę gospodarstw, używano ich również do polowań na dużą
zwierzynę.
Hodowla
mastifa hiszpańskiego tak jak wielu innych psów pasterskich i
bojowych odbywała się jedynie z uwzględnieniem cech psychicznych i
użytkowych zwierząt. Zazwyczaj pomijany był kolor, wielkość, jak
również nie starano się pozbyć takich wad, jak na przykład
przodozgryz i wnętrostwo. Nic więc dziwnego, że mastif hiszpański
nie był psem jednorodnym w typie. Nawet w roku 1913 Markiz de
Monstera wyróżnia trzy typy mastifów
hiszpańskich, dzieląc je na mastifa hiszpańskiego, mastifa z
Nawarry i mastifa z Leonu.
Natomiast mastify z Nawarry podzielił jeszcze
na mastify z Aragonii i mastify z Katalonii.
Psy te różniły się między sobą długością włosa, maścią i wielkością
wahającą się w granicach od 50 do 75 centymetrów. Pierwsze próby
planowej hodowli Mastifa Hiszpańskiego przypadają na rok 1911, kiedy
to powstaje Królewskie Towarzystwo Wspierania Psich Ras w Hiszpanii.
Otwarta została księga hodowlana, do której miały być wpisywane
wszystkie psy czystej rasy. Nie wydano jednak żadnych przepisów
hodowlanych i nie zezwolono klubom hodowców ras na stworzenie
własnych zasad hodowli. Przyczyniło się to do całkowitego wymarcia
11 hiszpańskich ras psów z pierwotnie istniejących 19 i to w ciągu
zaledwie 70 lat.
W
roku 1946 został zatwierdzony standard mastifa hiszpańskiego. W
latach siedemdziesiątych zanik pasterstwa i spadek ilości dzikich
zwierząt, a w szczególności wilków, doprowadził do sytuacji, w
której duży mastif zaczął być bezużyteczny. Wiele egzemplarzy
zostało po prostu zabitych, inne poddano kastracji. Prawdę mówiąc,
gdyby nie grupa entuzjastów ogarniętych bardziej pasją niż wiedzą,
nie moglibyśmy oglądać przedstawicieli tej pięknej rasy ani na
wystawach, ani na górskich stokach. Po kryzysie lat
siedemdziesiątych hodowcy mastifów zorganizowali klub rasy.
Associacion Espanola del
Perro Mastin Espaniol (AEPME) -
zostało oficjalnie powołane do życia w 1981 roku. Jednym z
pierwszych osiągnięć tej organizacji była rewizja wzorca, na
podstawie którego hoduje się obecnie mastify.

Dzisiejsza
sytuacja mastifa hiszpańskiego jest dość zadowalająca jeżeli chodzi
o ilość przedstawicieli tej rasy. Jednak często zdarza się, że
różnice w typie są naprawdę duże. Wynika to z wcześniejszego
zaniedbania rasy i późnego stworzenia planowej hodowli. Nadal
królestwem Mastifa Hiszpańskiego jest Hiszpania, ale na szczęście
coraz więcej entuzjastów i dobrych hodowli możemy spotkać we
Francji, Holandii, na Słowacji, w Polsce, USA a przynajmniej dwa
okazy dotarły nawet do Kamerunu.
|
 |